Poprzednie edycje LogDays

IV Ogólnopolskie Warsztaty Szefów Logistyki i Transportu LogDays 2015

No ways bez LogDays

Było warsztatowo, integracyjnie, innowacyjnie i intensywnie… 20 i 21 maja br. w Pałacu Wąsowo odbyła się IV edycja Ogólnopolskich Warsztatów Szefów Logistyki i Transportu LogDays. Do Wąsowa wróciliśmy po dwóch latach. Tym razem z drukarkami 3D, Google Glass i dronem SDX, który mimo kapryśnej pogody zlustrował skutecznie nie tylko pałacowy obiekt, ale także pobliskie lasy. A wszystko wplecione w całą siatkę warsztatów, z której każdy wybierał te tematy, które są mu bliskie. A było z czego wybierać.

LogDays „na piątkę” – pod takim hasłem odbyła się tegoroczna edycja LogDays. Po pierwsze ze względu na piątą edycję LogDays, po drugie dlatego, że do poprowadzenia warsztatów poprosiliśmy tych trenerów, którzy w poprzednich edycjach uzyskali od uczestników najwyższe noty, czyli właśnie minimum piątki. Kto znalazł się wśród „najlepszych z najlepszych”?

Warsztaty w ramach LogDays były w tym roku podzielone na dwie ścieżki tematyczne. Pierwsza koncentrowała się na zagadnieniach i problemach branży transportowej. Najpilniejszym i kontrowersyjnym tematem, który razem z uczestnikami analizował Bartłomiej Muc, założyciel i współwłaściciel Kancelarii Transportowej KOBEN, były niekorzystne dla polskich firm transportowych przepisy na zagranicznej drodze. Co kryje się za kontrowersyjnym 8,5 euro i na co musi być gotowa firma transportowa w 2015 r.? Jak nie wpaść w pułapkę na niemieckiej, francuskiej, włoskiej czy holenderskiej drodze? Odpowiedzi na te pytania można było uzyskać w trakcie warsztatów. Inną kwestią, która była analizowana przez transportowców, była optymalizacja procesów. Filip Nowak, kierownik Centrum Doskonałości Procesowej w Instytucie Logistyki i Magazynowania, pokazał osobom biorącym udział w jego warsztatach zatytułowanych „Informacja w transporcie kluczem do optymalizacji procesów”, jak istotna jest informacja w doskonaleniu procesów. Filip Nowak nawiązał jednocześnie w trakcie warsztatów do gry integracyjnej, która na stałe wpisała się już w pierwszy dzień LogDays, a w tym roku była prowadzona przez współwłaścicieli SMART Project: Radosława Śliwkę, który jest jednocześnie dyrektorem ds. rozwoju, oraz

Wojciecha Rokickiego, dyrektora operacyjnego. „Logistyku, czy chcesz usprawnić swoją codzienną pracę? Nie, dziękuję, jestem zbyt zajęty!” – tak w tym roku brzmiał tytuł gry i celowo był dość przewrotny. Prowadzący grę w trakcie dwóch godzin pokazali uczestnikom, jakie konsekwencje ma w biznesie (nie tylko w logistyce) brak przepływu informacji. Dziesięcioosobowe drużyny zmagały się z produkcją papierowych naczep, co przy dużej presji czasu było okraszone sporą porcją zabawy i śmiechu. Jak na dłoni można było przyjrzeć się marnotrawstwu i wąskim gardłom, a także progresowi, jaki przyniosła dobra komunikacja. Filip Nowak poszedł w swoich warsztatach o krok dalej i bazując na procesach z gry integracyjnej, przedstawił model idealny, maksymalnie udoskonalony.

O pułapkach udoskonalania bez gruntownego przygotowania mówił w trakcie warsztatów „O ile intuicja jest droższa od optymalizacji? Poznaj metody optymalizacji sieci dystrybucji” Adam Redmer, doradca biznesowy i trener. – Chciałem pokazać uczestnikom LogDays, jak ustalić najlepszą strukturę sieci dystrybucji, m.in. liczbę, lokalizację i obszar działania (wielkość) magazynów oraz fabryk, z wykorzystaniem narzędzi optymalizacji. Przygotowałem specjalne case study, na podstawie którego uczestnicy mogli sprawdzić, jakie efekty można osiągnąć, podejmując strategiczne decyzje logistyczne „na oko”, czyli intuicyjnie i będąc uzbrojonym w komputer i solver (ogólnie dostępne narzędzie do optymalizacji) – wyjaśnił Adam Redmer.

Tematyki transportowej dotknęła też w trakcie warsztatów „Logistyczne NET POSITIVE na przykładzie Castoramy Polska – z jakimi wyzwaniami mierzy się logistyka wykorzystująca transport intermodalny?” Mira Roszkiewicz, kierownik ds. logistyki importu w Castorama Polska. Jakie obiegowe opinie na temat transportu intermodalnego dominują wśród logistyków oraz jakie szanse daje i dał Castoramie ten rodzaj transportu, mogli się przekonać uczestnicy tych warsztatów. Z kolei Dariusz Robak, dyrektor ds. rozwoju w Grupie Topex, zmierzył się na LogDays z kosztami oraz problemami transportowymi i magazynowymi w systemie „hub-and-spoke” distribution network. Warsztaty te zostały przygotowane na podstawie doświadczeń Grupy Topex, która jest właścicielem unikatowego centrum dystrybucyjnego, wyposażonego jednocześnie w pełni automatyczne SILO i układnice obsługujące regały pojemnikowe.

Sama tematyka tego warsztatu nawiązywała też do drugiej ścieżki tematycznej tegorocznej edycji LogDays – logistycznej. W ramach niej wiele miejsca trenerzy poświęcili w tym roku zagadnieniom ze styku logistyki i produkcji.

Jakub Opaczewski, contract manager w CEVA Logistics Poland, prowadził warsztaty „Wyrównujemy standardy – jak ujednolicić standardy pracy w logistyce i na produkcji, aby Lean był prawdziwym Leanem”. Z kolei Witold Rutkowski, warehouse manager w Hoop Polska, zdradził, jak zapanować nad procesem pakowania palet w końcowym etapie produkcji i wyegzekwować odpowiednią jakość opakowań zbiorczych, tak istotną w łańcuchu dostaw. Warsztaty te koncentrowały się na projekcie badawczym, który z sukcesem zakończył się kilka miesięcy temu w Hoop Polska.

Inny aspekt integracji logistyki z produkcją podjął w trakcie warsztatów „Logistyka i produkcja jak na dłoni – jak połączyć planowanie, realizację i analitykę w sprawny, zintegrowany łańcuch dostaw” Dominik Tylczyński, dyrektor Działu Konsultingu SAP InTeco Business Solutions. Okazuje się, że większość użytkowników SAP wykorzystuje zaledwie część funkcjonalności dostępnych w systemie. Dlatego też warsztaty koncentrowały się na budowaniu wartości w łańcuchu SCM przy pomocy narzędzi SAP ERP dostępnych dla każdego.

Istotne miejsce zajmowały w tegorocznej edycji LogDays wyzwania branży e-commerce. Monika Gochnia, menedżer ds. logistyki e-commerce w Smyku, dzieliła się swoimi doświadczeniami związanymi z terminowością dostaw w kontekście kosztów logistyki. „Czy potrafisz policzyć, ile kosztuje firmę dostarczenie paczki na jutro? I czy to się w ogóle opłaca?” – tak brzmiał tytuł warsztatów, które wzbudziły wśród uczestników wiele pytań i kontrowersji. Inny aspekt obsługi sprzedaży w e-commerce podjął Łukasz Musialski, starszy doradca logistyczny, wiceprezes zarządu Logisys, który odniósł się w warsztatach do swoich doświadczeń wdrożeniowych w kontekście organizacji procesów w magazynie.

W trakcie LogDays nie brakowało odniesień do konkretnych studiów przypadku. Kacper Warda, współzałożyciel i prezes Logintegry, zdradził kulisy współpracy z firmą ABB, którą wsparł autorskimi rozwiązaniami informatycznymi. Opowiedział o nich szczegółowo Lucjan Krech, który jest w ABB kierownikiem transportu i opakowań.

Swoje tematy znaleźli też w tym roku wszyscy ci logistycy, którzy odpowiadają w swoich firmach za zakupy. Warsztaty poprowadził dla nich John Stepan, kierownik studiów podyplomowych MWSLiT „Zakupy strategiczne”, podpowiadając, co logistyk musi wiedzieć o wyborze dostawców, rozpisywaniu przetargów i dywersyfikowaniu ryzyka.

Niezwykle częsty, a jednocześnie delikatny problem zakłóconej komunikacji analizowała w trakcie warsztatów Agnieszka Pietlicka, coach i trener Dialogue Unlimited. Problem ten jest szczególnie istotny np. w rozmowach z trudnym i jednocześnie newralgicznym kontrahentem.

Jak mówić, aby wyegzekwować zapłatę czy umówiony termin? Jaka komunikacja doprowadza do eskalacji sytuacji, a co ma szanse na powodzenie? Uczestnicy tych warsztatów nie mieli złudzeń, że znaczenie ma dosłownie każde słowo, którego możemy świadomie użyć lub z którego możemy świadomie zrezygnować.

W tym roku na LogDays zadebiutował Salon Technologiczny, w ramach którego odbyły się pokazy konkretnych rozwiązań.

W innowacyjną ideę Salonu idealnie wpisywały się warsztaty „Tworzenie nowych szans w logistyce dzięki integracji danych, czyli czy API Economy jest dla nas wyzwaniem, czy zagrożeniem?”, które poprowadził Michał Pajdak, CEO & founder w firmie Appgration.

Choć jest to temat, który w Polsce cały czas raczkuje i nie ma szerokiego grona zwolenników, zdecydowanie jest to wyraźny trend, któremu należy się przyglądać, ponieważ z biegiem czasu odciśnie swoje piętno także na logistyce.

W ramach samych pokazów na uczestników LogDays czekały trzy propozycje. Paweł Wachowiak i Dariusz Tomaszewski z poznańskiej firmy Systik zdradzili tajniki druku 3D, próbując odpowiedzieć na pytanie, czy logistyka ma szansę na stałe związać się z drukiem 3D, a innowacyjne pomysły, które patentuje już Amazon, są w ogóle wykonalne na obecnym poziomie technologii.

Rafał Firlej, kierownik projektów w Artex IT, prezentował Google Glass w pokazie o chwytliwym tytule: „Uwolnij ręce i rozszerz rzeczywistość. Jak komisjonować mrugnięciem oka, dotykiem, ruchem głowy?”. Każdy uczestnik warsztatów mógł sprawdzić, jaki potencjał drzemie w Google Glass i co faktycznie hamuje rozwój tej technologii.

Z kolei Sylwester Nowicki i Dominik Słowik z Sodexo On-site Services wykorzystali w swoim pokazie drona SDX, który z powodzeniem wspiera firmę w oględzinach budynków, nie tylko logistycznych. Jakie są możliwości maszyny i ograniczenia drona oraz jak klasyfikuje go polskie prawo, można było ustalić w trakcie spotkania z ekspertami Sodexo On-site Services. Przy czym z ograniczeniami, czyli pogodą, zmierzyli się sami uczestnicy LogDays. Opady deszczu prawie uniemożliwiły pokaz. Ostatecznie dron wzbił się w przestworza i z wysokości tysiąca metrów zlustrował nie tylko pałac w Wąsowie, ale także całą jego okolicę.

Agenda

Fotorelacja